Puławy były jednym z pierwszych samorządów na Lubelszczyźnie i w Polsce, które wdrożyły Budżet Obywatelski, zachęcając puławian do zgłaszania swoich pomysłów, a potem decydowania o tym, na co zostanie przeznaczona pula środków wydzielonych w miejskim budżecie.
Pierwsza procedura ruszyła w 2014 r. Początkowo miasto było podzielone na rejony, a mieszkańcy każdego z nich składali projekty tzw. lokalne, do realizacji w danej dzielnicy i ogólnomiejskie. Potem władze miasta wycofały się z tego, rezygnując z podziału na rejony. Nie obyło się bez afer, nieprawidłowości w głosowaniu, co m.in. sprawiło, że ratusz zablokował składanie projektów dotyczących placówek służby zdrowia oraz obiektów oświatowych, w które obfitowały pierwsze edycje budżetu. Przez te lata zmienił się sposób głosowania, a także kwota przeznaczana przez władze miasta na BO. Obecnie głosować można wyłącznie przez internet, a środki przeznaczone na BO z uwagi na trudną sytuację finansową miasta wynoszą 500 tys. zł - wcześniej było ta nawet 2 mln zł.
Zmiany w regulaminie BO, które urząd zaproponował po analizie poprzednich procedur, to ukłon zarówno w stronę różnych instytucji, jak i mieszkańców zaangażowanych w tę inicjatywę.
- Zmiany konsultowaliśmy z mieszkańcami, jak również z Komisją doraźną (ds. BO - przyp. red.). Są to opinie zebrane w ciągu roku, aby ten regulamin był bardziej przyjazny dla składających, ale także dla jednostek opiniujących - tłumaczył na sesji Łukasz Kołodziej, kierownik Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej w puławskim ratuszu.
Jedna z istotnych zmian dotyczy kalkulacji kosztów realizacji zgłoszonego pomysłu. Urząd rozszerzył ją na 3 lata. Co to oznacza?
- Jeśli dany projektodawca składa wniosek i my ten wniosek wyceniamy, to wyceniamy go na realizację wniosku, a także eksploatację przez następne 3 lata. Ponieważ przez te ostatnie lata sporo było inwestycji mniejszych, większych, które generują pewien koszt i choćby Zarząd Dróg Miejskich musi ponosić koszty utrzymania tego. Na wniosek ZDM postanowiliśmy taką zmianę wprowadzić - referował kierownik Kołodziej.
Poza tym urzędnicy rozszerzyli czas na pewne etapy w procedurze składania i opiniowania wniosków. Np. w przypadku braków formalnych we wniosku, wnioskodawca ma dłuższy czas na ich uzupełnienie (5 dni), czy złożenie odwołania w przypadku negatywnej opinii danej jednostki miejskiej lub komisji doraźnej ds. BO (7 dni).
Ważną zmianą z punktu widzenia osoby składającej projekt będzie także zmniejszenie liczby podpisów poparcia pod wnioskiem z 20 do 10.
- Mieliśmy 20. W innych miastach jest to różnie rozwiązywane, nie spotkaliśmy się z aż tak dużą liczbą podpisów - wyjaśniał pracownik urzędu miasta.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.