Goście objęli prowadzenie już w 9. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka znalazła drogę do bramki Cisowianki, choć gospodarze próbowali jeszcze zapobiec stracie gola.
Cisowianka szukała odpowiedzi. W 17. minucie po strzale Alexa Szadego piłka minęła słupek, a Damian Kuciński był bliski jej sięgnięcia. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Po zmianie stron gospodarze próbowali doprowadzić do wyrównania. Na początku drugiej połowy po rzucie rożnym nad bramką uderzył Oziemczuk. Chwilę później, po szybkiej akcji i zagraniu Kozy w pole karne, jego strzał został zatrzymany na linii bramkowej.
W końcówce Cisowianka nadal szukała swojej szansy. Około kwadransa przed końcem Oliwier Marczewski uderzeniem z około 25 metrów zmusił bramkarza Granitu do interwencji. Cztery minuty przed końcem sędzia podyktował jednak rzut karny dla gości. Kamil Pisarski wyczuł intencje strzelca, ale nie zdołał obronić jedenastki. Granit podwyższył na 2:0 i utrzymał prowadzenie do końcowego gwizdka.
- Kolejny raz kończymy zmagania w pucharach na ćwierćfinale – podsumowuje KS Cisowianka Drzewce. Klub podkreśla jednak, że udział w rozgrywkach był okazją do rywalizacji z różnymi zespołami i zdobycia kolejnych doświadczeń.
- Teraz czas skupić się na zmaganiach ligowych – zapowiada drużyna. Piłkarze Cisowianki podziękowali także Granitowi Bychawa za spotkanie i życzyli rywalom powodzenia w dalszej części sezonu oraz Pucharu Polski.
Dla Cisowianki pucharowe rozgrywki dobiegły końca, ale przed zespołem pozostaje walka o ligowe punkty.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.