Wczoraj (niedziela 1 marca) po godz. 16:00 w Puławach zawyły syreny. Wkrótce okazało się, że pali się dom jednorodzinny przy ul. Reja. Zareagował sąsiad, który zauważył dym wydobywający się z budynku.
Z uwagi na bliską odległość od komendy PSP niedługo od zgłoszeniu na miejscu pojawili się strażacy. Z ogniem walczyło 9 zastępów straży pożarnej.
Najgorsze było to, że w środku najprawdopodobniej przebywał właściciel płonącego domu.
- Niestety rozprzestrzeniający się szybko pożar i duże zadymienie powodowały, że nie było możliwości wejść do środka od razu. Po częściowym ugaszeniu pożaru, strażacy weszli do wnętrza domu i w jednym z pomieszczeń znaleźli ciało 40-letniego właściciela budynku - informuje nadkom. ewa Rejn-Kozak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Gdy strażacy zakończyli swoje działania, wkroczyli śledczy.
- Czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora, decyzją którego ciało 40-latka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Dzisiaj na miejscu pożaru wykonane zostały oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa - dodaje nadkom. Rejn-Kozak.
To wszystko ma wyjaśnić przyczyny tego tragicznego zdarzenia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.