reklama

Kazimierz Dolny: Niepokój wokół Muzeum Nadwiślańskiego. Mieszkańcy i pracownicy proszą o interwencję

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kazimierz Dolny: Niepokój wokół Muzeum Nadwiślańskiego. Mieszkańcy i pracownicy proszą o interwencję - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje puławskiePresja na „dobrowolne” odejścia z pracy, brak konkursów na stanowisko dyrektora, wydzielanie kolejnych oddziałów oraz obawy dotyczące niekonsultowanych zmian statutu - to główne zarzuty, jakie wobec działań władz województwa pojawiają się w dyskusji o przyszłości Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Sprawa od dłuższego czasu budzi niepokój mieszkańców miasta i pracowników placówki, którzy obawiają się marginalizacji jednej z najważniejszych instytucji kultury regionu.
reklama


W tej sprawie zwrócono się o pomoc do posła Partii Razem Macieja Koniecznego. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek, 29 stycznia, lubelscy działacze Razem zaprezentowali pisma skierowane przez posła do marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego oraz do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Obawy o przyszłość instytucji i miejsca pracy

 

Joanna Sulima, działaczka Partii Razem związana z powiatem puławskim, podkreślała, że Muzeum Nadwiślańskie to nie tylko instytucja kultury o wieloletnim dorobku i cennych zbiorach, ale również jeden z największych lokalnych pracodawców oraz ważny element tożsamości regionu.

- To placówka, z której mieszkańcy są dumni. Tymczasem ostatnie decyzje polityczne samorządu województwa rodzą realne obawy o jej degradację - mówiła Sulima.

reklama

Jak zaznaczyła, sytuację pogarsza brak dialogu pomiędzy dyrekcją muzeum a pracownikami, którzy o planowanych zmianach dowiadują się nieoficjalnymi kanałami. Według relacji przedstawionych podczas konferencji, w muzeum pojawiają się zapowiedzi znaczącej redukcji zatrudnienia - mowa nawet o zwolnieniu 21 osób z ponad 50 zatrudnionych.

- Pracownicy mówią o narastającej presji: bezpodstawnych naganach, utrudnianiu pracy zdalnej i innych formach nacisku, które mają skłaniać do „dobrowolnych” odejść - wskazywała Joanna Sulima.

Szczególne zaniepokojenie budzi fakt, że potencjalne zwolnienia mogą dotyczyć osób odpowiedzialnych za inwentaryzację zbiorów. W opinii pracowników może to oznaczać nie tylko osłabienie funkcjonowania muzeum, ale także zagrożenie dla gromadzonych przez dekady kolekcji, w tym m.in. dzieł Leona Wyczółkowskiego.

reklama

 

 

Kolejne wydzielenia i „karuzela” dyrektorska

 

Niepokój potęgują wcześniejsze decyzje o wyłączeniu ze struktur Muzeum Nadwiślańskiego Zamku w Janowcu oraz Muzeum Czartoryskich w Puławach. Jak podkreślano, muzeum od momentu powstania w 1963 roku miało charakter regionalny i łączyło oba brzegi Wisły w jedną spójną narrację historyczno-kulturową.

- Standardem stało się kierowanie placówką przez osoby pełniące obowiązki dyrektora, mianowane bez konkursu. Jedyny dyrektor wyłoniony w konkursie zrezygnował po dwóch miesiącach, nieoficjalnie z powodu braku perspektyw rozwoju instytucji - mówiła Sulima.

reklama

Obecnie obowiązki dyrektora pełni Sławomir Bąk, kierownik techniczny Muzeum Zamek w Janowcu. Według relacji pracowników realizuje on plan „reorganizacji” muzeum bez konsultacji z załogą. Wśród zatrudnionych krążą również informacje o przygotowywaniu nowego statutu placówki, który mógłby doprowadzić do likwidacji samodzielnych oddziałów i zastąpienia ich działami zależnymi bezpośrednio od dyrektora.

- Pracownicy wielokrotnie próbowali uzyskać wgląd w projekt statutu, jednak są zbywani zapewnieniami, że żadnych zmian nie będzie - relacjonowała Sulima.

 

Interwencja poselska i pytania do ministerstwa

 

Brak dialogu ze strony władz województwa skłonił pracowników muzeum do zwrócenia się o pomoc do posła Macieja Koniecznego. Wystosował on interwencję do marszałka województwa, pytając m.in. o plany dotyczące przyszłości muzeum, ewentualne dalsze reorganizacje, redukcję zatrudnienia, zmianę statutu oraz nazwy placówki. Poseł zwrócił się także o udostępnienie obowiązującego i projektowanego statutu oraz regulaminu muzeum.

reklama

Równolegle Konieczny skierował interpelację do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pytając m.in., czy resort rozważa przejęcie nadzoru nad Muzeum Nadwiślańskim, jak ocenia planowane zmiany organizacyjne oraz czy planowana jest kontrola w placówce.

 

Krytyka modelu zarządzania

 

Rzecznik prasowy okręgu lubelskiego Partii Razem Szymon Furmaniak ocenił, że źródłem problemów jest sposób zarządzania instytucjami kultury przez władze województwa.

- Nie powinien być standardem jednoosobowy model decyzyjny, w którym marszałek mianuje kolejnych dyrektorów. Potrzebujemy silnego Muzeum Nadwiślańskiego, które opowiada historię obu brzegów Wisły w szerokim kontekście regionu - podkreślał Furmaniak.

Jak dodał, podobne problemy widoczne są również w innych instytucjach kultury w Lublinie, gdzie brak dialogu prowadził do długotrwałych konfliktów.

- Muzea i instytucje kultury są fundamentem naszej tożsamości. Decyzje o ich przyszłości powinny zapadać w dialogu z pracownikami i społecznością, a nie za zamkniętymi drzwiami - podsumował.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo