Marzanna Górecka urodziła się 12 kwietnia 1965 roku. Przez lata związana była z Kazimierzem Dolnym nie tylko zawodowo, ale również samorządowo i społecznie. Pracowała w Ośrodku Pomocy Społecznej, gdzie jako specjalistka pracy socjalnej zajmowała się pomocą mieszkańcom. Była również zaangażowana w działalność Zespołu Interdyscyplinarnego.
W ostatnich wyborach samorządowych zdobyła mandat radnej Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym. W 2024 roku otrzymała poparcie ponad 36 proc. wyborców w swoim okręgu i po raz pierwszy zasiadła w obecnej kadencji rady.
W pracy samorządowej dała się poznać jako osoba aktywna, bezpośrednia i niebojąca się zabierać głosu. Podczas posiedzeń komisji poruszała konkretne problemy dotyczące mieszkańców i miasta. Jeszcze w 2025 roku uczestniczyła w pracach komisji Rady Miejskiej, m.in. zabierając głos w sprawie stanu jednego z kazimierskich wąwozów.
„Nie bała się mówić głośno tego, co myśli”
Wiadomość o jej śmierci przekazał burmistrz Kazimierza Dolnego Artur Pomianowski, który pożegnał radną w imieniu własnym, Rady Miejskiej, pracowników Urzędu i mieszkańców.
- Dzięki swojej pracy i zaangażowaniu pomagała tym, którzy znajdowali się w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Potrafiła dostrzec człowieka, jego potrzeby i problemy, a przede wszystkim - szukać sposobu, żeby przyjść mu z pomocą - wspomina burmistrz.
Jak podkreśla, Marzanna Górecka miała jednak także drugą, bardzo wyrazistą stronę swojej osobowości.
- Marzena była osobą, która nie bała się mówić głośno tego, co myśli. Jeżeli uważała, że coś jest dobre i ważne, potrafiła o to walczyć do końca. Jeżeli z kolei uważała, że coś jest niewłaściwe - nie przechodziła obok tego obojętnie. Potrafiła postawić sprawę jasno, powiedzieć „nie” i stanąć po stronie tego, co uważała za słuszne - mówi Artur Pomianowski.
Burmistrz zwraca uwagę na jej szczerość, bezpośredniość i odwagę. Jak zaznacza, właśnie te cechy pozostaną w pamięci osób, które miały okazję ją poznać i z nią współpracować.
Przede wszystkim rodzina
Zaangażowanie w sprawy mieszkańców było ważną częścią jej życia, ale - jak podkreśla burmistrz - najważniejsza pozostawała rodzina.
- A jednocześnie, za tą odwagą i siłą charakteru, była Marzena bardzo rodzinna. Jej mąż, dzieci i ukochane wnuczki byli dla niej zawsze najważniejsi. Rodzina była jej wielką radością, troską i tym, co zajmowało w jej życiu pierwsze miejsce - wspomina Artur Pomianowski.
Na zakończenie burmistrz podkreślił, że odejście Marzanny Góreckiej jest stratą nie tylko dla jej najbliższych, ale również dla całej lokalnej społeczności.
- Dziękuję Ci, Marzenko, za wszystko, co zrobiłaś dla ludzi, za Twoje zaangażowanie w sprawy naszego miasta i gminy, ale przede wszystkim - za to, jakim byłaś człowiekiem. Cieszę się, że było mi dane bliżej Cię poznać. Będzie nam Ciebie po prostu bardzo brakowało - napisał Artur Pomianowski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.