Autor: Dominik Kęsik | Opis: Julia Niewiadomska to uczennica trzeciej klasy liceum w I LO im. ks. A. J. Czartoryskiego w Puławach. Od prawie trzech lat wysyła listy w różnych językach do rodzin królewskich. Dziewczyna obecnie ma 19 listów m.in. z Hiszpanii, Belgii czy z Wielkiej Brytanii. Od lewej nauczyciel historii Tomasz Piotr Panek trzyma list z podpisem od byłego króla Hiszpanii Juana Carlosa. Nauczycielka języka hiszpańskiego Justyna Dzierżak-Tchórzewska pokazuje pierwszy list Julii od rodziny królewskiej z Hiszpanii. Julia Niewiadomska prezentuje kartkę od obecnego księcia Luksemburgu Wilhelma V, a dyrektor I LO Marek Chrzanowski od przyszłej następczyni tronu Belgii - Elżbiety
Julia pochodzi z Kurowa i jest uczennicą trzeciej klasy liceum w I LO im. ks. A. J. Czartoryskiego. Uczęszcza do klasy o profilu biologiczno-chemicznym. Choć ma umysł ścisły, to lubi także historię. Julia interesuję się językami obcymi m.in. bliskowschodnimi, jak i historią tego regionu. Od ponad 3 lat ma bardzo ciekawą pasję, a mianowicie pisanie listów do rodzin królewskich i monarchów.
Jak od tego się zaczęło? Pytamy Julię.
- Pomysł pisania listów do rodzin królewskich narodził się na początku mojej drogi z językiem hiszpańskim. Zainspirowała mnie pani Justyna Dzierżak-Tchórzewska, która uświadomiła mi, że nauka języka to nie tylko słownictwo i gramatyka, ale również poznawanie kultury, historii i zwyczajów danego kraju. Zaczęłam interesować się rodziną królewską Hiszpanii i pewnego dnia przeczytałam w internecie, że ktoś napisał do niej list i otrzymał odpowiedź. To zmotywowało mnie, by spróbować. Z czasem postanowiłam rozszerzyć swoją korespondencję na inne monarchie w Europie, a nawet poza nią - opowiada uczennica liceum.
Proces tworzenia takiego listu do łatwych nie należy, bo trzeba odpowiednio go opracować. Na co zwraca uwagę dziewczyna?
- Przygotowanie każdego listu wymaga czasu i staranności. Najpierw sprawdzam, z jakiej okazji mogę napisać. Czy są to święta, urodziny, czy inne ważne wydarzenia. Tworzę szkic po polsku, a następnie tłumaczę go na wybrany język m.in. hiszpański lub angielski, ale zdarza się też język niemiecki, francuski czy portugalski. Jeśli czegoś nie wiem, korzystam z dostępnych źródeł i weryfikuję informacje, ponieważ wiem, że nie wszystko jest w internecie. Sam proces pisania zajmuje mi od dwóch do trzech godzin, w zależności od języka. Na końcu starannie adresuję kopertę i wysyłam list pocztą - tłumaczy Julia i dodaje:
- Pierwszy list wysłałam do rodziny królewskiej Hiszpanii z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2023/2024. Nie otrzymałam wtedy odpowiedzi, ponieważ popełniłam błąd nie podając swojego adresu wewnątrz listu. Z czasem jednak zaczęły przychodzić odpowiedzi. Obecnie mam ich 19, a kilkadziesiąt listów wciąż jest w trakcie. Najbardziej zapadły mi w pamięć życzenia urodzinowe z Hiszpanii, ponieważ były dla mnie ogromnym zaskoczeniem i motywacją do dalszego działania. To był mój pierwszy otrzymany list - mówi Julia Niewiadomska.
W swojej kolekcji ma zarówno listy od byłego króla Hiszpanii Juana Carlosa, jak i od obecnego Filipa VI, przyszłej następczyni tronu Belgii - Elżbiety oraz od innych rodzin m.in. z Niemiec czy Szwecji. Planuje wysyłać kolejne listy, tym razem do rodziny królewskiej w Hiszpanii i do Wielkiej Brytanii m.in. królowej Kamili i księżnej Walii Katarzyny, z okazji jej urodzin. Co ciekawe uczennica dostała w ubiegłym roku życzenia właśnie od Katarzyny i obecnej Królowej Hiszpanii - Letycji. Na liście jest również rodzina Czartoryskich.
Informacja o ciekawym hobby dotarła również do dyrektora I LO - Marka Chrzanowskiego, który był pod wielkim wrażeniem tego, co dokonuje Julia. Jak jako historyk ocenia działania uczennicy?
- Po raz pierwszy zetknąłem się z pasją Julii stosunkowo niedawno, kiedy wraz z panem profesorem Tomaszem Piotrem Pankiem odwiedziła mnie i opowiedziała o swojej działalności. Było to dla mnie zarówno zaskoczenie, jak i ogromna radość, ponieważ wcześniej nie wiedziałem, że w naszej szkole rozwijana jest tak nietypowa pasja. Uznałem, że warto o niej opowiedzieć szerzej, aby więcej osób mogło dowiedzieć się o zaangażowaniu Julii. Uważam, że jej działalność ma dużą wartość edukacyjną. Korespondencja z rodzinami królewskimi i arystokratycznymi pozwala nie tylko poznawać historię poszczególnych dynastii, ale także zrozumieć ich znaczenie we współczesnej Europie. Warto pamiętać, że liczba monarchii jest dziś znacznie mniejsza niż w XVIII wieku, przemiany społeczne i rewolucje zmieniły układ polityczny naszego kontynentu. To, że Julia interesuje się tym zagadnieniem i poświęca czas na przygotowanie listów, świadczy o jej dojrzałości i konsekwencji - tłumaczy w rozmowie ze "Wspólnotą" dyrektor.
Cały artykuł przeczytacie w najnowszym wydaniu tygodnika Wspólnota Puławska. Zapraszamy do punktów sprzedaży.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.