reklama

Nowe informacje w sprawie śmiertelnego pogryzienia mieszkańca Puław w Zielonej Górze

Opublikowano:
Autor:

Nowe informacje w sprawie śmiertelnego pogryzienia mieszkańca Puław w Zielonej Górze - Zdjęcie główne
Autor: KPP Puławy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje puławskieJak potwierdza Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, śledczy są już w posiadaniu opinii biegłych z behawioralnej obserwacji zwierząt, która ma dać odpowiedzi na kluczowe pytania, m.in. czy były i w jaki sposób tresowane. Niestety prokuratura nie ujawnia treści opinii, zasłaniając się dobrem śledztwa.
reklama

Spacer z tragicznym finałem. Marcin jeździ po niebiańskich autostradach

Datę 12 października 20125 roku bliscy i przyjaciele pana Marcina z Puław, zapamiętają do końca życia. To właśnie wtedy z drugiego końca Polski nadeszła druzgocąca wiadomość, że 46-latek walczy o życie w szpitalu w Zielonej Górze po pogryzieniu przez psy. 

Wszystko wydarzyło się w pobliżu MOP Racula przy trasie S3. Puławianin, zawodowy kierowca, właśnie tam zrobił sobie wymaganą przepisami pauzę i wybrał się na grzyby do pobliskiego lasu. Nie przewidział, że podczas spaceru, który miał być odskocznią od pracy, zostanie bestialsko zaatakowany.

46-latka zaskoczyły dwa psy w typie owczarka belgijskiego. Pan Marcin ostatkiem sił zdołał wykręcić numer alarmowy 112 i wezwać pomoc. Znaleźli go policjanci. W krytycznym stanie został przewieziony do szpitala w Zielonej Górze. Tamtejsi lekarze byli w szoku - jeszcze nie trafił do nich pacjent tak poraniony po ataku psów. Miał 53 razy gryzione i szarpane. Mimo wysiłków lekarzy zmarł 15 października. Jego pogrzeb odbył się 20 października w rodzinnych Puławach. 

reklama

Psy uciekły ze strzelnicy, właściciel w areszcie

W toku śledztwa okazało się, że zwierzęta wydostały się z pobliskiej strzelnicy. 53-letni wówczas właściciel obiektu został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury dzień po śmierci mieszkańca Puław. Usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonego. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, czyn ten zagrożony jest karą od 5 lat pozbawienia wolności do kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Zwierzęta na obserwację. Opinia biegłego niejawna
Dwa psy, które śmiertelnie pogryzły pana Marcina, decyzją śledczych zostały skierowane na obserwację behawioralną. Jak w marcu tłumaczyła prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, miała ona przede wszystkim odpowiedzieć na pytania co do warunków wychowywania zwierząt, ich stanu w momencie zabezpieczenia (czy były odpowiednio odżywiane, czy odpowiednio się nimi opiekowano), a także, czy były, a jeżeli tak, to w jaki sposób tresowane. Na te pytania organów ścigania miał odpowiedzieć biegły w przygotowanej przez siebie opinii. 
reklama
- Opinia wpłynęła do prokuratury. Z uwagi na dobro postępowania prokurator na razie nie udostępnia tej opinii. W dalszym ciągu są prowadzone czynności. Został przedłużony o kolejne trzy miesiące areszt dla podejrzanego - poinformowała nas prok. Antonowicz. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo