- Zgodnie z wcześniejszymi umowami spółka przygotowała zmiany regulaminu, nowe cenniki. To zostało rozesłane do gmin, gminy się z tymi dokumentami zapoznały. My ze swojej strony dopasowaliśmy tę usługę na rok 2022 do tych pieniędzy, które gminy zaoferowały. Generalnie było to 10% więcej, niż w tym roku - tłumaczył Piotr Konieczny, prezes MZK Puławy i kontynuował:
- Połowa przejazdów jest zlikwidowana. Analiza propozycji kursów, które znikną z rozkładu naszym zdaniem nie pokrywa się z ich obłożeniem na trasach, z czego wynika, że MZK najprawdopodobniej nie przeprowadziło rzetelnych badań, co do liczby przewożonych pasażerów. Nie może być tak, że ja za 310 tys. zł rocznie będę utrzymywał kursy, w których trasę z Kazimierza do Puław pokonuje jedna lub 3 osoby, a likwidowany jest kurs, którym jeździ 20 osób. Rolą burmistrza jest zapewnienie transportu mieszkańcom Kazimierza, a nie utrzymywanie nierentownego przedsiębiorstwa. Teraz wygląda to tak, że MZK mając wysokie koszty funkcjonowania przerzuca je na samorządy - mówi Artur Pomianowski.
Podkreśla, że jako burmistrz robi wszystko, by kursy utrzymać, ale nie za wszelką cenę.
- Aktualnie analizujemy sytuację. Wysłaliśmy zaproszenie do różnych innych podmiotów, które ewentualnie mogłyby przejąć na siebie obowiązki obsługi tych linii. Rozważamy różne scenariusze - mówi burmistrz Kazimierza Dolnego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.