reklama

Walka o życie 42-letniej mamy dwójki dzieci. Zofia: Chcę patrzeć, jak dorastają moje pociechy

Opublikowano:
Autor:

Walka o życie 42-letniej mamy dwójki dzieci. Zofia: Chcę patrzeć, jak dorastają moje pociechy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje puławskie42-letnia Zofia Gąszczyk z Lublina toczy dramatyczną walkę z jednym z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu - glejakiem IV stopnia. Choroba wróciła mimo operacji, radioterapii i chemioterapii. Dziś jej jedyną szansą jest nierefundowana terapia z użyciem systemu Optune. Koszt leczenia sięga nawet 3 milionów złotych.
reklama

Diagnoza, która zmieniła wszystko
Jeszcze niedawno życie Zofii było zwyczajne. Mieszka w Lublinie, pochodzi z Zamościa, przez pewien czas mieszkała także w okolicach Kurowa. Pracowała, wychowywała dwójkę małych dzieci, snuła plany na przyszłość.

- Jestem mamą dwójki małych dzieci. Jeszcze niedawno żyłam zwyczajnie – pracowałam, śmiałam się, planowałam przyszłość, patrzyłam, jak rosną moje dzieci. Dziś stoję przed największym wyzwaniem w moim życiu. Idę na wojnę z guzem mózgu - przyznaje.

Latem 2025 roku zaczęły się silne bóle głowy. Początkowo podejrzewała migrenę. Przełom nastąpił w dniu, gdy nagle zdrętwiała jej ręka i noga. Trafiła do szpitala. Tomografia komputerowa wykazała guz mózgu. Kilka dni później usłyszała diagnozę: glejak IV stopnia - bardzo agresywny nowotwór. - Usłyszałam diagnozę, która odebrała mi grunt pod nogami - wspomina.

reklama

Chcesz pomóc? Kliknij TUTAJ.

Operacje i powrót choroby
30 lipca przeszła wielogodzinną, skomplikowaną operację usunięcia guza struktur głębokich mózgu o typie gliosarcoma WHO GIV. Pojawiła się nadzieja. Po kilku dniach mogła wrócić do domu. - Wierzyłam, że będzie dobrze. Mogłam wrócić do swoich stęsknionych i wystraszonych dzieci - mówi.

Niestety choroba wróciła. Przeszła radioterapię i chemioterapię, a 15 grudnia kolejną operację. Diagnoza: wznowa guza mózgu. - Każdego dnia zbieram w sobie siłę, bo mam dla kogo żyć. Moje dzieci mnie potrzebują. Chcę patrzeć, jak dorastają, być przy nich jak najdłużej - podkreśla Zofia.

Ostatnia szansa - terapia TTF
Lekarze nie ukrywają, że bez dalszego, nowoczesnego leczenia choroba będzie postępować. Szansą jest terapia z wykorzystaniem urządzenia Optune, opartego na technologii TTF (Tumor Treating Fields). Metoda polega na ciągłym oddziaływaniu pól elektrycznych o niskiej intensywności na komórki nowotworowe, co hamuje ich podział i prowadzi do ich obumierania.

reklama

Terapia wymaga noszenia specjalnego urządzenia przez minimum 18 godzin na dobę przez wiele miesięcy. Leczenie nie jest refundowane. Koszt miesięczny to około 120 tysięcy złotych. - Nie zakwalifikowałam się do badania klinicznego. Została mi tylko jedna droga - prosić o pomoc - mówi wprost.

Apel do ludzi dobrej woli
Łączny koszt terapii może wynieść nawet 3 miliony złotych. Suma, która przekracza możliwości finansowe rodziny. Dlatego Zofia zwraca się z apelem o wsparcie. - Każda wpłata daje mi kolejne dni życia. Każde udostępnienie przybliża mnie do leczenia, które jest moją jedyną szansą. Proszę, pomóżcie mi zostać z moimi dziećmi - apeluje.

- Bez Was ta walka jest niemożliwa. Z Wami wciąż wierzę, że mogę wygrać - dodaje.

Chcesz pomóc? Kliknij TUTAJ.

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo