Większe koszty, wyższe opłaty
Gmina Wąwolnica to kolejny samorząd w powiecie puławskim, który zdecydował się na zwiększenie opłaty śmieciowej. Już pod koniec ubiegłego roku podobne kroki podjęły władze Markuszowa, Kurowa, a potem Końskowoli. Decyzja zapadła podczas lutowej sesji rady gminy. Już przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów na 2026 r. pokazał, że koszty realizacji tego zadanie będą wyższe, niż dotychczas.
W postępowaniu wystartowały dwie firmy. Przedsiębiorstwo Usługi Transportowe Gorzel Gabriel z pow. świdnickiego zadeklarowało chęć wykonania usługi za 1,3 mln zł, a ZUK w Kurowie za to samo oczekiwał 1,5 mln zł (w ub. roku 1,1 mln zł). Urzędnicy wybrali tańszą ofertę, ale przedsiębiorca nie przystąpił do podpisania umowy, dlatego ostatecznie zdecydowali się na przedłużenie współpracy z kurowskim zakładem. Niestety w stosunku do ubiegłego roku, koszty odbioru i zagospodarowania odpadów wzrosły o 1/3. Sprawa podwyżek stanęła najpierw na komisjach, a potem na sesji.
- Nie wynika ona z tego, że my chcemy zrobić podwyżki, ale wynika to z kwoty po przetargu. W zeszłym roku przetarg zakończył się kwotą 1 mln 154 tys. zł, a na ten rok jest to kwota 1 mln 540 tys. zł. To prawie 400 tys. zł więcej i z tego wynika ta podwyżka - tłumaczył burmistrz Marcin Łaguna.
Zgodnie z decyzją rady od kwietnia za śmieci segregowane opłata wyniesie 37 zł. Z kolei za śmieci niesegregowane mieszkańcy zapłacą dwa razy tyle - 74 zł. Na upust w wysokości 2 zł od podstawowej stawki mogą liczyć osoby, które będą posiadały kompostownik.
A może spółka?
Podwyżka opłat wywołała szeroką dyskusję w tym temacie. Radni pytali m.in. o to, czy gmina ma możliwość zweryfikowania rzeczywistej liczby mieszkańców danej nieruchomości w porównaniu z danymi z deklaracji. Byli też ciekawi, czy można nie odbierać śmieci od tych osób, które konsekwentnie nie płacą za ich wywóz. Niestety, jak tłumaczył burmistrz, gmina zgodnie z prawem, ma ograniczone możliwości w tym zakresie, a śmieci musi odebrać nawet, gdy ktoś nie reguluje opłat.
W toku dyskusji pojawił się postulat radnego Przemysława Kowalskiego, aby przy okazji podejmowania kolejnej uchwały w tej kwestii uwzględnić rodziny wielodzietne.
- Kto ma Kartę Dużej Rodziny, aby miał o te 2-3 zł niższą stawkę. Dzietność w gminie mamy małą. Aby rodzinom, które mają więcej, niż troje dzieci, jakoś pomóc - tłumaczył.
Jego stanowisko poparli m.in. Monika Wargocka, Michał Sadurski, czy Elżbieta Tomaszewska.
Wątpliwości co do tego ruchu miała radna Renata Hejno i zwracała uwagę na sytuację samotnych seniorów w tym kontekście. W podobnym tonie wypowiadała się radna Alina Szumiata.
Z inną propozycją i jednocześnie zapytaniem do władz gminy wystąpił z kolei radny Bartłomiej Rukasz. Pytał o możliwość utworzenia na bazie Gminnego Zakładu Komunalnego spółki.
- To na pewno obniżyłoby koszty. Nie mielibyśmy też takich zagwozdek, czy dopłacać czy część na śmieci, czy część na nieczystości - tłumaczył.
- Chcemy w tę stronę iść, tylko do tego tematu trzeba się mocno przygotować i organizacyjnie i sprzętowo. To duże przedsięwzięcie, które w perspektywie czasu da korzyści, ale trzeba mieć przede wszystkim stabilną kadrę oraz zasób materiałowy, czyli sprzęt, który staramy się sukcesywnie nabywać - odpowiadał burmistrz Marcin Łaguna.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.