W piątek Pani Eleonora miała małe przyjęcie urodzione w domu. Obecni na niej byli Prezydent Puław - Paweł Maj i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego - Dorota Lisowska, którzy wręczyli jej kwiaty oraz listy gratulacyjne od Premiera RP - Donalda Tuska oraz włodarza miasta. Dzień później pani Eleonora kontynuowała swój jubileusz. W lokalu "Gościniec nad Wisłą" w Puławach pojawiła się liczna rodzina oraz przyjaciółki 100-latki. Kobieta otrzymała życzenia i prezenty, a także zdmuchnęła świeczki na torcie.
- Spotkania bardzo mnie uszczęśliwiły. Czuję, że wszyscy mnie lubią i szanują. Przyjechała rodzina nie tylko z bliska, ale też z dalszych stron. Są ze mną dzieci, wnuki, dzieci moich sióstr, których już niestety nie ma. Mam wspaniałych synów i świetne synowe. Wszyscy bardzo o mnie dbają, może czasem nawet aż za bardzo. Czasem mówię im "Dajcie spokój", ale jestem im za to ogromnie wdzięczna. To najważniejsze, żeby mieć wokół siebie ludzi, którzy kochają i szanują - opowiada Pani Eleonora.
Jak opowiadają synowie, jubilatka wahała się nad organizacją urodzin, ale ostatecznie udało się ją namówić. Czego z okazji setnych urodzin życzą jej pan Bogumił i pan Dariusz?
- Jesteśmy bardzo dumni, że mogliśmy świętować jej urodziny. Choć początkowo nie była przekonana do takiej uroczystości, bo nie lubi rozgłosu, zgodziliśmy się ją namówić, przede wszystkim dlatego, że chcieliśmy ją uhonorować. To były naprawdę bardzo miłe spotkania. Życzymy jej przede wszystkim zdrowia i tego, by jak najdłużej była z nami w takiej formie, w jakiej jest teraz. Mama jest samodzielna, do niedawna jeszcze prowadziła księgowość w spółdzielni mieszkaniowej. Kiedy rozmawiam ze znajomymi, widzę, jak wiele wysiłku muszą wkładać w opiekę nad swoimi rodzicami. My mamy to szczęście, że mama świetnie sobie radzi i praktycznie nie sprawia żadnych trudności. To dla nas ogromny dar - mówi pan Bogumił.
- To prawda, że nie przepada za byciem w centrum uwagi, dlatego początkowo była przeciwna organizowaniu uroczystości. Przekonaliśmy ją jednak, że robimy to dla niej, z wdzięczności i dumy, jaką czujemy jako jej dzieci. Widzę, że sprawiło jej to radość. Czuła się ważna, a dla nas jest i zawsze będzie najważniejsza. Poza zdrowiem i długimi latami życia, chcielibyśmy też, żeby doczekała praprawnuka, to byłoby dla niej ogromne szczęście i piękne dopełnienie rodzinnej historii - tłumaczy na sam koniec pan Dariusz.
Na temat relacji opowiada również jej sąsiadka, z którą przyjaźni się z panią Eleonorą od 46 lat.
- Znamy się z panią Eleonorą od 1980 roku. Mieszkamy drzwi w drzwi na pierwszym piętrze i muszę przyznać, że pani Eleonora to osoba po prostu doskonała, taki prawdziwy "cukiereczek" pod każdym względem. Mimo upływu czasu pozostaje niesamowicie sprawna fizycznie i umysłowo, dzięki czemu poruszamy wspólnie mnóstwo tematów i we wszystkim się zgadzamy. Często razem spacerujemy lub robimy zakupy, a zimą, gdy trudniej wyjść na zewnątrz, odwiedzamy się w domach, dzieląc się przy tym własnymi potrawami. Jest dla nas tak ważną postacią, że nawet moja wnuczka nie wyobraża sobie w tym miejscu innego lokatora, dlatego moim największym życzeniem jest to, aby była z nami jak najdłużej - dodaje Marianna Pochwatka.
Na przyjęciu urodzionowym obecna była rodzina z różnych stron kraju.
- Moja babcia to niesamowicie pogodna i nowoczesna kobieta, zwłaszcza jak na swój wiek. Choć rzadko się widujemy przez dzielącą nas odległość, każde spotkanie u niej to dla całej naszej rodziny kosmiczne przeżycie. Najpiękniejsza jest jednak jej filozofia życia, to, że się nie zamartwia i nie skarży, tylko zaraża nas wszystkich swoim pozytywnym nastawieniem. Chciałabym, żeby po prostu zawsze była taka sama i czuła się tak fantastycznie, jak teraz - przyznaje Joanna Wesołowska, wnuczka pani Eleonory.
- Dla mnie babcia jest w świetnej formie i odkąd pamiętam, właściwie w ogóle się nie zmienia. Odwiedzam ją przynajmniej raz w roku i za każdym razem widzę, że trzyma się doskonale. Bardzo cenię u niej to, że potrafi żyć bez zbędnego zadręczania się problemami. Życzę jej, żeby dalej podchodziła do wszystkiego z tak dobrym nastawieniem i po prostu cieszyła się życiem razem z nami - argumentuje Bruno Wesołowski, prawnuk jubilatki.
Redakcja "Wspólnoty" dziękuje rodzinie za zaproszenie i życzy jubilatce wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia oraz samych pomyślności. 200 lat!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.