reklama

Związkowcy z puławskich Azotów alarmują: Zwrot akcji w Brukseli czy zdrada interesów?

Opublikowano:
Autor:

Związkowcy z puławskich Azotów alarmują: Zwrot akcji w Brukseli czy zdrada interesów? - Zdjęcie główne
Autor: MP

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje puławskieDecyzja europejskiego stowarzyszenia producentów nawozów Fertilizers Europe wywołała burzę w krajowym sektorze chemicznym. Organizacja niespodziewanie wycofała skargę antydumpingową dotyczącą importu mocznika z Rosji. Jak podnoszą związkowcy, decyzja ta uderza bezpośrednio w Grupę Azoty Puławy, a przedstawiciele NSZZ „Solidarność” nie szczędzą ostrych słów, żądając natychmiastowych wyjaśnień od władz spółki i polityków.
reklama

"Solidarność": Cios w polski przemysł 

Związkowcy z "Solidarności" w Grupie Azoty Puławy biją na alarm. Ich zdaniem wycofanie skargi, o którym Fertilizers Europe poinformował w oficjalnym komunikacie na stronie internetowej, zniweczyło formalne postępowanie wszczęte wcześniej przez Komisję Europejską. Postępowanie to miało na celu zbadanie nieuczciwych praktyk cenowych stosowanych przez rosyjskich producentów oraz ich niszczycielskiego wpływu na unijny rynek.

Organizacja tłumaczy swoją decyzję zmieniającą się sytuacją geopolityczną, podkreślając jednocześnie silne powiązanie bezpieczeństwa żywnościowego z bezpieczeństwem narodowym oraz to, że europejskie firmy borykają się nieuczciwa konkurencją i wysokim cenami gazu.

reklama

- Fertilizers Europe będzie nadal monitorować import nawozów azotowych pochodzących z Rosji i oceniać ich wpływ na rynek UE i krajowych producentów. Jeżeli nowo dostępne dowody uzasadnią dalsze działania, europejski przemysł nawozowy nie wyklucza podjęcia odpowiednich środków ochrony handlu - czytamy w komunikacie, opublikowanym w połowie października. 

To rozsierdziło związkowców z "Puław", którzy po raz kolejny podkreślają, że odmowa kontynuowania walki przed organami Unii Europejskiej otwiera drzwi dla niekontrolowanego napływu taniego surowca z Wschodu. Problem jest kluczowy dla polskiej gospodarki — z danych handlowych WITS/UN Comtrade wynika, że tylko w 2025 roku Polska sprowadziła z Rosji aż 960 528 ton mocznika o wartości około 377 mln USD, co stanowiło niemal 55% całego polskiego importu tego produktu. Łączny import wszystkich nawozów z Rosji sięgnął wówczas 1,8 mln ton.

reklama

Związkowcy z Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Grupa Azoty Puławy S.A. nie kryją oburzenia zaistniałą sytuacją i wskazują na rażącą nierówność zasad rynkowych, co uderza bezpośrednio w ich spółkę. 

- Mocznik to nasz kluczowy produkt. Jak mamy konkurować na własnym rynku, skoro rosyjski producent korzysta z taniego, ustalanego przez państwo gazu, a polskie zakłady dławią się kosztami energii, emisji CO2 i unijnymi regulacjami środowiskowymi? — pytają przedstawiciele "Solidarność" w opublikowanym stanowisku.

Pytania o rolę prezesa i reprezentację polskich interesów

Oburzenie pracowników puławskich zakładów azotowych budzi fakt, że decyzja zapadła w organizacji, w której kierownictwie zasiada przedstawiciel polskiego giganta chemicznego. Wiceprezesem Fertilizers Europe jest bowiem Marcin Celejewski, pełniący zarazem funkcję Prezesa Zarządu Grupy Azoty oraz prezesa zakładów w Puławach.

reklama

Związek Zawodowy „Solidarność” kieruje do prezesa Celejewskiego szereg bezpośrednich i bezkompromisowych pytań:

- Solidarność pyta wprost: kto w Brukseli podjął decyzję o wycofaniu tej skargi? Jakie były motywy tego działania? Jakie stanowisko zajął Pan w sprawie wycofania skargi? Czy reprezentował Pan interes Puław, czy sprzeciwiał się tej decyzji? Jakie konkretne działania podjął Pan, by ochronić interes polskiego producenta? — domagają się odpowiedzi działacze związkowi.

Związkowcy podkreślają, że reprezentowanie branży na szczeblu międzynarodowym wiąże się z konkretną odpowiedzialnością za los tysięcy pracowników i stabilność finansową zakładów.

- „Zasiadanie w brukselskich fotelach to nie tylko prestiż, to przede wszystkim obowiązek obrony polskiego przemysłu. Jeżeli europejskie stowarzyszenie z Panem we władzach rezygnuje z narzędzi ochrony polskiego producenta, pracownicy Puław mają prawo żądać wyjaśnień. To uderzenie w nasze marże, sprzedaż, wykorzystanie instalacji i bezpieczeństwo polskich rolników - podnoszą. 

reklama

Przestroga przed krótkowzrocznością i polityczne tło

Eksperci oraz strona społeczna zwracają uwagę, że choć tańszy import może wydawać się atrakcyjny w krótkiej perspektywie, w długim okresie niesie poważne ryzyko uzależnienia od zewnętrznych dostawców i osłabienia niezależności żywnościowej kraju.

Sprawa zyskuje również kontekst polityczny. Solidarność przypomina wydarzenia z października 2024 roku, kiedy to europosłanka Koalicji Obywatelskiej Marta Wcisło promowała w mediach społecznościowych swój udział w konferencji Fertilizers Europe, publikując zdjęcia m.in. z ówczesnym prezesem "Puław" Hubertem Kamolą oraz politykiem Włodzimierzem Karpińskim, byłym ministrem Skarbu Państwa (2013-2015), w przeszłości związanym z puławskimi Azotami. Związkowcy powołują się na rozmowy z byłym prezesem Kamolą, który miał sygnalizować planowane zatrudnienie Karpińskiego w strukturach europejskiego stowarzyszenia.

W związku z tym strona społeczna domaga się ujawnienia ewentualnych powiązań i roli polityków w procesach decyzyjnych Fertilizers Europe, pytając publicznie o zakres obowiązków Włodzimierza Karpińskiego oraz jego ewentualny wpływ na decyzje dotyczące postępowania antydumpingowego.

Związkowcy deklarują, że nie zaprzestaną walki o przejrzystość w tej sprawie, wskazując, że stawką jest przyszłość największych polskich zakładów azotowych oraz bezpieczeństwo rodzimego rolnictwa.

- Nie pozwolimy na to, by Puławy stały się ofiarą gabinetowych układanek - podkreślają. 

Zarząd Grupy Azoty na razie nie wydał oficjalnego oświadczenia w odpowiedzi na zarzuty NSZZ „Solidarność”.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo