Od pierwszych sekund zawodnik Sportowych Puław ruszył odważnie do ataku, mogąc liczyć na głośne wsparcie kibiców, którzy przyjechali do Rzeszowa, by mu kibicować. Cholewa próbował sprowadzić rywala do boku klatki, jednak Boguzs zdołał się uwolnić i odpowiedział serią uderzeń kolanami.
Z każdą kolejną chwilą coraz wyraźniej zaznaczała się przewaga Łotysza. Cholewa próbował ustawiać przeciwnika przy siatce i odpierał kolejne ataki, ale przyjmował wiele mocnych ciosów. Mimo trudnej sytuacji nie zamierzał się poddawać. Z trybun niosło się głośne: „Jesteśmy z tobą, hej Kacper, jesteśmy z tobą!”. Puławianin wytrwał do końca pierwszej rundy.
Druga odsłona również przebiegała pod dyktando Boguzsa, który próbował między innymi duszenia zza pleców. Cholewa zdołał się obronić, jednak Łotysz nadal wywierał presję i skutecznie atakował. Kibice nie przestawali wspierać reprezentanta Puław, skandując: „Jedziesz, Kacper, jedziesz!”.
W kolejnych minutach obraz walki nie uległ większej zmianie. Boguzs utrzymywał przewagę, a Cholewa wykazywał się dużą odpornością i walczył do końca. Ostatecznie pojedynek zakończył się na 3 minuty i 24 sekundy przed końcem trzeciej rundy zwycięstwem Łotysza.
Choć debiut Kacpra Cholewy w KSW zakończył się porażką, zawodnik Sportowych Puław mógł liczyć na ogromne wsparcie swoich kibiców. Jego determinacja i wola walki były widoczne przez cały pojedynek.
Kacper, głowa do góry! Jedna porażka nie przekreśla dotychczasowej pracy ani sportowych marzeń. Dla kibiców z Puław pozostajesz powodem do dumy. Kacper, i tak jesteś wielki!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.