reklama

Lewart zatrzymany przez Ładę. Baraż z Wieczystą II?

Opublikowano:
Autor:

Lewart zatrzymany przez Ładę. Baraż z Wieczystą II? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportTrzecia porażka piłkarzy z Lubartowa w tym sezonie, a pierwsza przed własną publicznością. Zespół Grzegorza Bonina uległ 0:1 Ładzie Biłgoraj.
reklama

Spotkanie miało niezwykle ważne znaczenie dla układu tabeli w górnej części tabeli. Zwycięstwo biało-niebieskich pozwalało przedłużyć nadzieję na walkę o mistrzostwo i bezpośredni awans z Hetmanem Zamość. Strata punktów niemal na 100 procent eliminowała naszych w wyścigu z ekipą z Zamościa.

Stało się. Hetman wygrał swój mecz, Lewart przegrał i strata wynosi aż pięć punktów. Do końca sezonu pozostały cztery kolejki i nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy w to, iż Hetman zacznie seryjnie przegrywać. Lider ma na rozkładzie: Ruch Ryki (mecz domowy), Tomasovię Tomaszów Lubeslki (mecz wyjazdowy), Janowiankę Janów Lubelski (u siebie) oraz Orlęta Radzyń Podlaski (w delegacji).

Piłkarze Lewart skomplikowali swoją sytuację i teraz muszą mocno oglądać się za siebie, by zachować drugie miejsce. Lubartowianie mają dwa punkty przewagi nad Ładą. Jeśli utrzymają pozycję wicemistrza zagrają w barażu o III ligę. Z kim? Według planów zagrają z drugą drużyną IV ligi w grupie małopolskiej. A tam o awans walczą: Beskid Andrychów oraz Wieczysta II Kraków. Któraś z ekip awansuje bezpośrednio, zaś przegrany będzie bił się z Lewartem. Z Lewartem, jeśli ten utrzyma drugie miejsce.

reklama

Damian Podleśny i spółka przegrali z rozpędzoną Ładą, która przyjechała do Lubartowa ze znakomitą serią 10 zwycięstw z rzędu. Zespół z Biłgoraja wygrał wszystkie spotkania w tym roku, włącznie z Hetmanem Zamość. W Lubartowie również triumfował. Jedyny gol padł w 63 minucie. Po dwóch zablokowanych strzałach do piłki dopadł Patryk Czułowski, który "pasówką" trafił po długim rogu. Damian Podleśny nie miał szans.

- Ożywiliśmy się po stracie gola. Najlepszą okazję do wyrównania miał Sebastian Plesz, jednak górą był bramkarz gości. Anton Alfimov w ekwilibrystyczny sposób odbił piłkę. W doliczonym czasie gry dwukrotnie strzelaliśmy, ale bezskutecznie - mówi Karol Kalita.

Autor ośmiu goli w rundzie wiosennej przyznaje, iż Łada była lepszym zespołem. - Tak naprawdę zaczęliśmy grać dopiero po straconym golu. Spotkanie stało na niezłym poziomie taktycznym. Widać było, że drużyny podchodzą do siebie z respektem. Myślę, że najsprawiedliwszym wynikiem byłbym remis, ale popełniliśmy błąd przy wyprowadzeniu piłki i skończyło się stratą gola - dodaje.

reklama


Bez marginesu błędu
Piłkarze Lewartu nie mogą pozwolić sobie na wpadkę.
- Mamy cztery mecze do końca. Skomplikowaliśmy sobie drogę do bezpośredniego awansu, chociaż piłka lubi zaskakiwać. Teraz wiemy, że nie mamy marginesu błędu. Jeśli chcemy zająć drugie miejsce i walczyć w barażach, potrzebujemy zwycięstw - kończy 30-letni Kalita.

Lewart Lubartów - Łada Biłgoraj 0:1 (0:0)
Bramka: Czułowski 63'.
Lewart: D. Podleśny - Kompanicki, Duda, Niewęgłowski, Jabłoński (56' Plesz), Marciniak (65' Najda), Skoczylas (78' Brzyski), Bednarczyk, Skrzyński (87' Gede), Paluch, Kalita (60' Żelisko).
Żółte kartki: Skoczylas, Duda, Jabłoński, Plesz.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo