reklama

Powiślak górą. Makarewicz: Z dedykacją dla Pavla i Darii

Opublikowano:
Autor:

Powiślak górą. Makarewicz: Z dedykacją dla Pavla i Darii - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPowiślak Końskowola kontynuuje zwycięską serię pod wodzą Roberta Makarewicza. W sobotnim spotkaniu zespół z Końskowoli pokonał na wyjeździe Bugu Hannę 2:1. Było to czwarte zwycięstwo w czwartym meczu od momentu objęcia drużyny przez nowego szkoleniowca.
reklama

Gospodarze jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. W 19. minucie, po szybkim ataku, Jakub Daniłosio pokonał Jakuba Adamczyka i wyprowadził Bug na prowadzenie.

Powiślak odpowiedział zaledwie pięć minut później. Jakub Figura dograł piłkę w pole karne, a Pavlo Semeniuk skutecznie dostawił nogę, doprowadzając do wyrównania. Dla ukraińskiego zawodnika było to siódme trafienie w sezonie, a zarazem pierwsze po ślubie z Darią, który odbył się w Batumi. Semeniuk pojawił się na piątkowym treningu, a dzień później pomógł swojej drużynie w walce o kolejne zwycięstwo.

Decydujący cios Powiślak zadał w 54. minucie. Kamil Piasek przeprowadził indywidualną akcję, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i precyzyjnym strzałem po ziemi w róg bramki zapewnił gościom trzy punkty.

reklama

Choć Powiślak zwyciężył, spotkanie obfitowało w niewykorzystane okazje. Robert Makarewicz podkreślał, że jego podopieczni mogli rozstrzygnąć mecz znacznie wcześniej.

- To był mecz niewykorzystanych sytuacji. Mieliśmy około 12 okazji, które powinniśmy skończyć. Celowniki były rozregulowane, chociaż mocno ćwiczyliśmy skuteczność w ostatnim mikrocyklu. Wierzę, że zostawiliśmy ją na inne mecze - powiedział trener Powiślaka Końskowola.

Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na postawę zespołu w defensywie. Mimo przewagi w wyniku do ostatniego gwizdka zawodnicy musieli zachować koncentrację.

- Do końca musieliśmy mieć się na baczności. Cieszy mnie gra destrukcyjna zespołu. Dążymy do tego, żeby zmniejszać liczbę traconych goli - zaznaczył Makarewicz.

Teraz Orlęta
W następnym spotkaniu Powiślak zmierzy się u siebie z Orlętami Łuków. Zespół Roberta Makarewicza znajduje się w dobrym momencie i zamierza wykorzystać ofensywny styl gry, aby kontynuować zwycięską passę.

reklama

- To dobry czas dla Powiślaka. Chcemy wykorzystać nasz ofensywny styl gry i postaramy się u siebie udowodnić, że ostatnie zwycięstwa to nie przypadek. Drużyna rośnie z każdym meczem - podsumował trener.

Bug Hanna - Powislak Końskowola 1:2 (1:1)
Bramki: Daniłosio 19' - Semeniuk 24', Piasek 54'.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo