reklama

Powiślak znów to zrobił. Makarewicz: Poszliśmy jak do pożaru

Opublikowano:
Autor:

Powiślak znów to zrobił. Makarewicz: Poszliśmy jak do pożaru - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPowiślak Końskowola dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Zespół prowadzony przez Roberta Makarewicza pokonał Victorię Łukowa 3:1, choć jako pierwszy stracił bramkę. Gospodarze odpowiedzieli trzema trafieniami, a bohaterem spotkania został Pavlo Semeniuk, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dzięki zwycięstwu Powiślak utrzymuje się tuż za ligowym podium.
reklama

Bez bramek do przerwy
Pierwsza połowa przyniosła ciekawe widowisko, w którym nie brakowało sytuacji podbramkowych. Zespół z Końskowoli mierzył się z wymagającym rywalem, który nie zamierzał ograniczać się wyłącznie do defensywy.

- To był bardzo wartościowy przeciwnik. Rywale chcieli grać w piłkę, dlatego oglądaliśmy dobre starcie piłkarskie. Więcej sytuacji mieliśmy w pierwszej połowie, ale Krzysztof Żukowski dobrze bronił - ocenił Robert Makarewicz, trener Powiślaka.

Mimo kilku okazji po obu stronach do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Powiślak szybko odpowiedział
Po zmianie stron goście objęli prowadzenie. W 56. minucie Jakub Adamczyk popełnił błąd, który zakończył się rzutem karnym dla Victorii. Jedenastkę na gola zamienił Artur Balicki, mający w przeszłości występy w Ekstraklasie.

reklama

- Stracona bramka nas obudziła. Poszliśmy jak do pożaru i było kwestią czasu, kiedy pojawią się kolejne akcje i bramki dla nas - podkreślił Makarewicz.

Pryliński rozpoczął odrabianie strat
Napór gospodarzy przyniósł efekt w 62. minucie. Po zespołowej akcji Jakub Figura dograł piłkę do Jakuba Prylińskiego, który doprowadził do wyrównania. Powiślak złapał wiatr w żagle i nie zamierzał poprzestawać na remisie. Dwanaście minut później gospodarze byli już na prowadzeniu. W zamieszaniu pod bramką Victorii najlepiej odnalazł się Pavlo Semeniuk, który z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.

Semeniuk przypieczętował zwycięstwo
W końcówce spotkania Powiślak postawił kropkę nad „i”. W 87. minucie Jakub Figura ponownie zanotował udane zagranie, tym razem dośrodkowując piłkę, a Semeniuk strzałem głową ustalił wynik na 3:1. Dla napastnika było to kolejne ważne trafienie w tym sezonie. Semeniuk ma już na koncie dziesięć bramek i pozostaje najlepszym strzelcem zespołu z Końskowoli.

reklama



To będzie inny mecz
Kolejnym rywalem zespołu Roberta Makarewicza będą Orlęta Radzyń Podlaski. Spotkanie zaplanowano na 17 października o godz. 15:00.

Trener Powiślaka spodziewa się meczu z przeciwnikiem prezentującym odmienny styl gry. - To drużyna, która gra nisko i próbuje wykorzystać wzrost Krzysztofa Cudowskiego. Orlęta szukają swoich szans w kontratakach. Postaramy się o dobry występ - zapowiedział szkoleniowiec.


Powiślak Końskowola - Victoria Łukowa 3:1 (0:0)
Bramki: Pryliński 62', Semeniuk 74', 87' - Balicki 56' (k).
Powiślak: Adamczyk - Piasek (90' Osiak), Czapla, Baran, Przychodzień (65' Kiełczewski), Sułek (90' Próchniak), Eminowicz (65' Szczepański), Konc (81' Wójcik), Figura, Pryliński (86' Michalski), Semeniuk (88' Bielawski).
Żółte kartki: Pryliński, Adamczyk, Baran.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo