reklama

Szykut podwójnym medalistą. Flis i Olszowy wicemistrzami Polski. Do tego rekordy życiowe zawodników Wisły Puławy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szykut podwójnym medalistą. Flis i Olszowy wicemistrzami Polski. Do tego rekordy życiowe zawodników Wisły Puławy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportBardzo udany występ zanotowali lekkoatleci Wisły Puławy podczas Mistrzostw Krajowego Zrzeszenia LZS, które odbyły się w Zamościu. Podopieczni trenera Adama Zielonki wrócili z zawodów z czterema medalami, a do tego nasi poprawili swoje rekordy życiowe.
reklama

Po srebrny medal w konkursie rzutu młotem w kategorii U-18 (5 kg) sięgnął Franciszek Flis. 17-letni zawodnik już w pierwszej próbie uzyskał bardzo dobry rezultat 60,70 m, który zapewnił mu tytuł wicemistrza Polski. Złoty medal wywalczył Franciszek Mes z MKS Zduńska Wola, osiągając 63,99 m.

Wicemistrzem Polski został również Eryk Olszowy, startujący w kategorii U-23 w rzucie młotem (7,26 kg). 20-latek w najlepszej próbie posłał młot na odległość 49,81 m. Zawodnik Wisły stoczył zaciętą walkę o srebro i wyprzedził Jerzego Mesa z MKS Zduńska Wola zaledwie o kilkanaście centymetrów. Rywal zakończył konkurs z wynikiem 49,68 m. Tytuł mistrzowski zdobył Wiktor Złotkowski z Vectry Włocławek, który rzucił 62,34 m. W rzucie oszczepem w kat. U-18 dziesiąte miejsce zajął Szymon Wiktowski z rezultatem 48,40 m.

reklama

Z dwoma medalami z Zamościa wrócił Mateusz Szykut. 18-letni reprezentant Wisły Puławy najpierw stanął na podium w konkursie rzutu oszczepem U-20 (800 g), osiągając 60,22 m. Wynik ten jest jednocześnie jego nowym rekordem życiowym. Szykut nie miał sobie równych także w rzucie młotem U-20 (6 kg), gdzie w najlepszej próbie uzyskał 61,28 m i również wywalczył miejsce na podium. W tej konkurencji srebrny medal zdobył Bartłomiej Michalski z Vectry Włocławek (62,43 m), natomiast zwyciężył Jan Delewski z LLKS Ziemi Kociewskiej Skórcz z rezultatem 74,84 m.

- To był naprawdę bardzo udany start. Zdobyliśmy cztery medale, a do tego padło kilka rekordów życiowych. Cieszy mnie szczególnie to, że zawodnicy potrafili pokazać charakter i wysoką dyspozycję mimo niesprzyjających warunków pogodowych. Takie okoliczności nie ułatwiały rywalizacji, ale nasi reprezentanci zachowali koncentrację i wykonali swoją pracę bardzo solidnie. Widać, że długie godziny spędzone na treningach przynoszą efekty. Zdarza się, że nasze zajęcia trwają od trzech do nawet czterech godzin, jednak zawodnicy podchodzą do nich z dużym zaangażowaniem i determinacją. To daje podstawy, by z optymizmem patrzeć na kolejne starty - podsumował trener Wisły Puławy Adam Zielonka.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo