Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek, 11 sierpnia późnym wieczorem. Po godzinie 23 do dyżurnego puławskiej komendy wpłynęło zgłoszenie od kierowcy, który jechał za Renaultem. Świadek zauważył, że samochód porusza się w sposób wskazujący na to, że jego kierowca może być nietrzeźwy.
- Świadek przekazał, że kierujący Renault jedzie z Góry Puławskiej w kierunku Puław i nie trzyma się swojego pasa ruchu - informuje młodszy aspirant Łukasz Kęsik z Komendy Powiatowej w Puławach.
Policjanci szybko pojawili się w rejonie wskazanym przez zgłaszającego. Na ulicy Piłsudskiego zauważyli opisany samochód i zatrzymali go do kontroli.
Za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec gminy Janowiec. Już sprawdzenie jego danych przyniosło kolejną niespodziankę. Okazało się, że mężczyzna nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. Jego prawo jazdy zostało wcześniej zatrzymane właśnie w związku z jazdą po alkoholu.
Na tym jednak lista problemów się nie skończyła...
Badanie alkomatem wykazało u kierowcy ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz mimo braku uprawnień będzie odpowiadał przed sądem.
fot. KPP Puławy
Tego samego dnia kolejny kierowca
Jak się okazuje, tego samego dnia policjanci zatrzymali również innego mieszkańca gminy Janowiec, który zdecydował się usiąść za kierownicą po alkoholu.
W miejscowości Oblasy funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli Forda. Jego 34-letni kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Podczas kontroli okazało się, że również był po alkoholu - miał 0,4 promila.
Co więcej, podobnie jak 37-latek z Puław, miał wcześniej zatrzymane prawo jazdy za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
Policja po raz kolejny przypomina, że reakcja świadków może mieć ogromne znaczenie. Jeśli kierowca zachowuje się podejrzanie, jedzie zygzakiem, gwałtownie zmienia prędkość albo ma wyraźne problemy z prowadzeniem samochodu, nie warto tego ignorować.
- Reakcja świadków i przekazywanie policji informacji o nietrzeźwych kierujących może zapobiec tragedii. W przypadku podejrzenia, że kierujący znajduje się pod wpływem alkoholu, należy niezwłocznie powiadomić Policję - podkreśla młodszy aspirant Łukasz Kęsik.
W tym przypadku telefon świadka sprawił, że nietrzeźwy kierowca nie pojechał dalej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.