„Malowane przystanki” to pomysł na ożywienie starych, często zaniedbanych obiektów, które dzięki kolorowym dekoracjom stają się ozdobą lokalnego krajobrazu.
W Mareczkach z tego typu inicjatywą wyszła sołtys miejscowości i radna gminy Wąwolnica - Iwona Szumiata.
- Swój pomysł zaprezentowałam mieszkańcom w ubiegłym roku. Ten przystanek był bardzo zniszczony i brzydko się prezentował, taki typowy post-peerelowski bunkier. Pomyślałam, może pełnić rolę dekoracyjną, jeżeli go odpowiednio odnowimy - opowiada.
Pomysł podpatrzyła na Mazurach.
- Zobaczyłam, jak to wygląda i pomyślałam sobie, a dlaczego nie u nas, skoro my też mamy takie smutne pozostałości PRL-u, które już nie pełnią swojej roli tak, jak kiedyś, ale nadal istnieją w przestrzeni publicznej - dodaje.
Mieszkańcy Mareczek zgodzili się, by przeznaczyć na ten cel 1,5 tys. zł z Funduszu Sołeckiego, co pozwoliło na zakup niezbędnych materiałów.
Na odnowionym przystanku pojawiły się malwy, rumianki i soczysta zieleń. Kwiatowe motywy nadały mu radosny charakter i sprawiły, że zwyczajny element wiejskiej przestrzeni zamienił się w kolorową wizytówkę miejscowości.
Realizacja przedsięwzięcia była możliwa dzięki współpracy i zaangażowaniu lokalnej społeczności. Autorką kwiatowych motywów i pozostałych malunków jest Kamila Górniak – pracownica Gminnej Biblioteki Publicznej w Wąwolnicy oraz instruktorka zajęć plastycznych w Klubie Seniora w Rąblowie, która przy realizacji projektu współpracowała z Iwoną Szumiatą – sołtyską i radną. Prace stolarskie związane z wykonaniem drewnianej oprawy otworów okiennych i drzwiowych, a także tablic z nazwą miejscowości, wykonał Piotr, mąż sołtyski, przy wsparciu pana Marka Kozaka
Na przystanku nie zabrakło też sympatycznego detalu. Na jednej z ławeczek przysiadł kot Pomiotek. Jak przyznaje sołtyska, żadna inicjatywa nie doszłaby do skutku, gdyby nie wsparcie mieszkańców. A w planach ma już kolejną, której mieszkańcy Mareczek również przyklasnęli. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w przyszłym roku stary pień topoli, znajdujący się przy odnowionym niedawno, drewnianym moście, zamieni się w rzeźbę przedstawiającą nimfę i będzie kolejną, piękną wizytówką miejscowości.
-To będzie nasza Mareczkowa Świtezianka - mówi Iwona Szumiata.
Inicjatywę chwali także burmistrz Wąwolnicy Marcin Łaguna. Zwraca uwagę, że na terenie gminy jest jeszcze dwa podobne przystanki: w Zawadzie i Karmanowicach, które - za przykładem Mareczek - również w podobny sposób mogłyby zmienić wygląd.
Warto przypomnieć, że to nie pierwsze tego typu przystanki w gminie Wąwolnica. Kilka lat temu na odnowienie takich miejsc zdecydowali się mieszkańcy Celejowa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.