reklama

Milionowe kary dla gminy Końskowola za ścieki

Opublikowano:
Autor:

Milionowe kary dla gminy Końskowola za ścieki - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje puławskie2,3 mln zł kary naliczyło gminie Końskowola Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji "Wodociągi Puławskie" w Puławach, za przekroczenie dopuszczalnych parametrów ścieków, które trafiły z terenu gminy do puławskiej oczyszczalni.- W naszej ocenie te badania zostały przeprowadzone niezgodnie z umową, my tych faktur nie uznajemy - mówi Mariusz Majkutewicz, burmistrz Końskowoli. Sprawa trafiła do sądu.
reklama
Problematyczne ścieki
 
Jeszcze kilka lat temu operatorem wodno - kanalizacyjnym na terenie gminy Końskowola był puławski MPWiK. Jednak "Wodociągi Puławskie" wypowiedziały gminie umowę na świadczenie usług dla mieszkańców. W tej sytuacji ówczesne władze w porozumieniu z radymi podjęły decyzję o powołaniu do życia gminnej spółki - Przedsiębiorstwa Wodociągowo - Komunalnego, która na nowo podpisała umowy z odbiorcami. Gmina ma własne ujęcia wody i niemal w 100 procentach zaspokaja zapotrzebowanie mieszkańców. 
- Nie mamy własnej oczyszczalni ścieków, więc ścieki w dalszym ciągu są odbierane przez MPWiK w Puławach, ale za pośrednictwem naszego PWK. Ale z racji tego, że PWK było nową spółką i MPWiK nie miał zaufania do jej wypłacalności, umowa na odbiór ścieków została podpisana między gminą Końskowola a MPWiK-iem, natomiast operatorem zostało PWK - wyjaśnia Mariusz Majkutewicz, burmistrz Końskowoli. 
Do kanalizacji na terenie gminy trafiają nie tylko ścieki bytowe mieszkańców, ale również tzw. ścieki przemysłowe m.in. z istniejących na terenie gminy zakładów mięsnych. Stanowią one niemal 1/3 wszystkich ścieków odprowadzanych z terenu gminy Końskowola do puławskiej oczyszczalni. 
Zarówno jedne, jak i drugie muszą mieścić się w określonych dla nich normach. Owych parametrów pilnuje MPWiK. I właśnie tu wiosną ubiegłego roku pojawił się problem. 
- Zdarzały się niestety sytuacje, że z jakichś powodów zakłady mięsne spuszczały ścieki o mniejszym lub większym przekroczeniu norm. W pewnym momencie MPWiK zbadał ścieki i stwierdził, że wystąpiły tak duże przekroczenia, że jednorazowo wystawił nam fakturę na 1,8 mln zł, gdzie dotąd faktury były wystawiane na 40-50 tys. zł. Potem, mimo że zakłady podjęły pewne kroki, wystawili nam kolejną fakturę na 500 tys. zł - opowiada burmistrz Końskowoli. 
Urzędnicy zaczęli analizować sytuację. Podjęli też rozmowy z MPWiK-iem. Nie zgadzają się z karą nałożoną przez "Wodociągi Puławskie".
- W naszej ocenie te badania zostały przeprowadzone niezgodnie z umową, zawartą miedzy nami - gminą a MPWiK-iem. Nie wszystkie zapisy umowy zostały zrealizowane przy pobieraniu próbek i my tych faktur nie uznajemy - mówi Mariusz Majkutewicz i dodaje:
- Zakłady przekraczają normy, ale z racji tego, że my jako gmina, jesteśmy pośrednikiem, to MPWiK nam wystawia fakturę, a my powinniśmy dalej wystawić tę fakturę zakładom. Ale zarówno my nie poczuwamy się do tych przekroczeń i zakłady również uznają, że te faktury są niewspółmierne do przekroczeń.  

Jak informuje, po tym zajściu urzędnicy z Końskowoli doprowadzili do tego, że obecnie gmina nie jest już pośrednikiem między zakładami mięsnymi a MPWiK-iem, bo przedsiębiorstwo zawarło umowę na odbiór ścieków bezpośrednio z "Wodociągami". 

 

MPWiK idzie do sądu

Nałożenie dodatkowej opłaty na gminę Końskowola z tytułu przekroczenia parametrów ścieków przemysłowych potwierdza również prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Puławach. 

- Chodzi o nieprzestrzeganie pewnych ustalonych zasad - mówi Janusz Piechnat.

Gmina Końskowola dotąd nie uiściła należności, ale to nie oznacza, że miejska spółka odpuszcza i nie zamierza wyegzekwować naliczonej opłaty. 

- W lutym złożyliśmy pozew do sądu - informuje prezes MPWiK. 

Prezes "Wodociągów Puławskich" nie zgadza się również z argumentacją burmistrza, jakoby badania ścieków, jakie do puławskiej oczyszczalni trafiły z gminy Końskowola, zostały przeprowadzone niezgodnie z umową. 

- Miesiąc wcześniej zostały badania przeprowadzone  w analogiczny sposób i opłata została uznana - podnosi Janusz Piechnat. 

Marta Pietroń

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo