Pożar w centrum Nałęczowa
W poniedziałek (14 września) po godzinie 4, wpłynęła informacja do dyżurnego z puławskiej policji o pożarze wiaty śmietnikowej, drewnianego ogrodzenia oraz drewnianego budynku w centrum Nałęczowa. Z pożarem walczyli strażacy zaś poszukiwaniem sprawcy i wyjaśnianiem przyczyn pożaru zajęli się policjanci.
- W trakcie dalszych czynności mundurowi ustalili, że spaleniu uległa wiata śmietnikowa znajdująca się na terenie jednej z nałęczowskich restauracji oraz znajdujące się w niej pojemniki na odpady i narzędzia ogrodnicze. Ogień strawił również część drewnianego ogrodzenia znajdującego się obok wiaty. Nieco dalej częściowo spalona została drewniana dekoracja z kwiatami oraz drewniana ściana budynku, w którym niegdyś mieścił się sklepik z pamiątkami – informuje nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z puławskiej policji.
Straty oszacowano na nieco ponad 30 tys. zł.
- Kolejne czynności doprowadziły do ustalenia, że ten sam sprawca prawdopodobnie stoi za podpaleniem czterech pojemników na odpady komunalne ustawionych w innej części Nałęczowa, co miał miejsce dzień wcześniej. W tym przypadku straty wyniosły nieco ponad 1600 złotych – relacjonuje nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak.
Zatrzymali sprawcę podpaleń
Do sprawy, jeszcze w poniedziałek, policjanci z Nałęczowa zatrzymali 71-latka bez stałego miejsca zamieszkania, którego podejrzewali o dokonanie podpaleń. Mężczyzna trafił do aresztu. Po przesłuchaniu policjanci skierowali wniosek do prokuratora z wnioskiem o tymczasowy areszt.
- Puławski sąd przychylił się do wniosku Policji i prokuratury i aresztował tymczasowo 71-latka na 2 miesiące. Mężczyzna trafił już do aresztu – przyznaje nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.