Na antenie Rock FM można było usłyszeć słowa Sławomira Nitrasa, czyli ministra Sportu i Turystyki. - W Urzędzie Miasta w Puławach pojawił się prawnik z Ministerstwa Sportu, który służy wszelką pomocą prawną panu prezydentowi. Jak rozumiem panem prezydentem kierują emocje i demonstracyjnie chce to zrobić, pójść do tego aresztu - mówił.
Jak dodał, jeszcze w kwietniu przepisy zostaną tak zmienione, by zamykanie Orlików po lekcjach nie było możliwe.
Właśnie otrzymałem informację, że ktoś – bez zgody i wiedzy Urzędu Miasta –pokątnie wpłacił grzywnę, co doprowadziło do anulowania mojego nakazu aresztowania.
Informację przekazał mi prawnik Urzędu Miasta. Dziś (4 kwietnia), wskutek zapłacenia grzywny przez nieznaną osobę lub podmiot, sąd cofnął nakaz osadzenia mnie w Zakładzie Karnym. Dokument ten w trybie ekspresowym trafił do komornika, który w poniedziałek miał doprowadzić mnie do zakładu. Nie otrzymałem jeszcze oficjalnego potwierdzenia, ale wiem, że prawdopodobnie nie trafię do więzienia i nie zostanę tam wpuszczony.
Sprawa jest niezwykle zastanawiająca. Nie wiem, kiedy i na jakie konto wpłynęła wpłata. Grzywna miała swoje subkonto do wpłat, które nie jest znane osobom postronnym, więc ktoś musiał się naprawdę postarać, by tego dokonać. Czyżby celem było uniknięcie kompromitacji państwa i wymiaru sprawiedliwości? Okazuje się, że prawo dopuszcza taką sytuację, ponieważ grzywna została nałożona na miasto w postępowaniu cywilnym i mogą ją zapłacić osoby trzecie.
Nie zgadzam się z taką ingerencją w wyroki, ale liczę, że ta osoba lub podmiot niebawem się ujawni i równie chętnie będzie spłacać grzywny innym ofiarom wadliwego systemu.
Najważniejsze jest jednak to, że Wasza przychylność, zainteresowanie tą sprawą i wizja prezydenta zamykanego w więzieniu sprawiły, że nagle podjęto działania na rzecz zmiany prawa. Wczoraj w Sejmie minister Sławomir Nitras zapowiedział, że w ciągu miesiąca zostaną wprowadzone zmiany prawne, które zapobiegną zamykaniu boisk i Orlików w całej Polsce. W Puławach oznacza to otwarcie naszego Orlika. Powrót do normalności byłby jednym z największych sukcesów w moim życiu!
Wierzę, że tak się stanie, ponieważ kolejna zapowiedź – że problem da się rozwiązać i nie muszę stawiać się do aresztu – właśnie się spełnia.
Mimo to każdy z nas i nasze lokalne społeczności nadal są bezradne wobec karykaturalnej Temidy. Chcemy mieć pewność, że zapowiadane zmiany nie zakończą się wraz z zapłaceniem grzywny przez tajemniczego „dobroczyńcę”.
Dlatego nie zmieniam swoich planów na poniedziałek (7 kwietnia). W tej sprawie wydarzyło się zbyt wiele „cudownych” zbiegów okoliczności, by zakończyć ją krótkim komunikatem. Wasze ogromne wsparcie sprawiło, że dokonaliśmy czegoś wielkiego – po latach „walki z wiatrakami”, odbijania się od drzwi instytucji i ministerstw, udowodniliśmy, że mamy realny wpływ na rzeczywistość. To dzięki Waszej determinacji i zainteresowaniu mediów absurdalne przepisy dotyczące zamykania boisk i ograniczania dostępu do nich dzieci zostały zauważone przez władze centralne, które już rozpoczęły prace nad zmianą prawa.
Wierzę, że te działania przyniosą realne zmiany, i zapewniam Was, że nie odpuszczę tej sprawy! Będę patrzył władzy na ręce i domagał się normalności. Wiem, że razem z Wami jesteśmy w stanie „przenosić góry” – nie ma dla nas rzeczy niemożliwych.
W poniedziałek o godz. 10:00 będę pod bramą Zakładu Karnego i chcę, abyście byli tam ze mną. Chcę podziękować Wam wszystkim za ogromne wsparcie, za słowa otuchy i poparcia, które płynęły do mnie z całej Polski. Pokażmy naszą wspólną siłę i udowodnijmy, że zawsze będziemy stać po stronie normalności, skutecznie sprzeciwiając się prawnym absurdalnościom.
Tylko razem możemy przywrócić normalność!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.