Radny Woch: Może na zarządzenie kryzysowe?
W wnioskiem o zwiększenie wynagrodzenia dla starosty Teresy Gutowskiej wystąpił przewodniczący rady Paweł Nakonieczny. Dotychczasowe wynagrodzenie Teresy Gutowskiej było ustalane na pierwszej sesji rady nowej kadencji, gdy objęła funkcję i wynosiło łącznie 9 tys. 630 zł brutto. Punkt ten był przyczynkiem do szerokiej dyskusji podczas sesji.
Radni opozycji długo nie czekali na to, by podzielić się z zebranymi na sali swoją opinią. Jako pierwszy swoją propozycję, lepszego, w jego przekonaniu, spożytkowania tych środków publicznych, zgłosił radny PiS Marek Woch.
- Wydział Zarządzania Kryzysowego ma 3 osoby. Tych osób, jak widzimy jest za mało. Zastanawiam się, czy tych pieniędzy nie można byłoby przeznaczyć na kolejnego pracownika - pytał i dodawał:
- 19 tys. zł to nie jest mało. Moja mama ma 1,8 tys. zł renty, mój tato ma najniższą emeryturę - 2 tys. zł. Pytanie, na co ma im to starczyć? Na pewno nie na ten plecak ewakuacyjny. Zastanówmy się dobrze, czy to jest doba na podwyżki. Ja się na to nie godzę i proszę o rozwagę.
Na jego słowa natychmiast zareagowała starosta Teresa Gutowska.
- Jaki był argument na dwukrotne zwiększenie wynagrodzenia starosty Danuty Smagi? - zapytała.
- Dziś protestuje pan przeciwko podniesieniu mi kwoty o 1,4 tys. zł z kawałkiem brutto w sytuacji, kiedy odpowiedzialność starosty związana z bezpieczeństwem i sytuacją zagrożenia jest o wiele większa, niż ówczesnego starosty.
Czy starosta zasłużyła?
Z kolei radny Tomasz Szymajda zpytał przewodniczącego o uzasadnienie potrzeby podwyżki wynagrodzenia Teresy Gutowskiej. Zwracał uwagę na fakt, że podczas posiedzenia komisji infrastruktury zarząd powiatu niemożność zrealizowania pewnych inwestycji tłumaczył brakiem pieniędzy. Zarzucał też przewodniczącemu nagłą wrzutkę na sesję uchwały dotyczącej wspomnianej podwyżki.
- Po tym jak dzisiaj zachowała się pani starosta uważam, że gorszego momentu nie mogliście wybrać. Dzisiaj pani starosta nie zdała egzaminu - komentował radny Krzysztof Szulowski, odnosząc się do ataków Teresy Gutowskiej na radnych PiS, wypowiadających się w kontekście alarmów RCB i przygotowania szkół na wypadek konieczności ewakuacji.
- Pani starosta na tę podwyżkę nie zasługuje - skwitował były poseł PiS.
W obronie starosty stanął jej zastępca, sugerując radnym PiS i mieszkańcom, by wrócili do sesji, gdy głosowana była podwyżka uposażenia poprzedniczki Teresy Gutowskiej.
- Czy też była taka troska o drogi, o inwestycje? - pytał Bogdan Krześniak.
Kiedy do głosu wrócił Marek Woch przypomniał mu, że gdy rada głosowała nad wynagrodzeniem byłej starosty Smagi, on głosował "za".
- O proszę, a to zaskoczenie - roześmiał się radny PiS i wypomniał Bogdanowi Krześniakowi, że w poprzedniej kadencji był tylko przewodniczącym Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, a w obecnej - awansował.
- Diametralnie zarobki się zwiększyły - podnosił.
Starosta Teresa Gutowska przypominała, że gdy obejmowała urząd, otrzymała niższe wynagrodzenie od poprzedniczki, a ponadto co roku wzrastało najniższe wynagrodzenie, podwyżki otrzymywali również pracownicy starostwa. Odniosła się także do propozycji radnego Marka Wocha.
- W związku z tą sytuacją narastającą, został zwiększony zasób Wydziału Zarządzania Kryzysowego o jeden etat, o jedną osobę. Jeśli sytuacja będzie dalej eskalowała, rozważam również powiększenie tego wydziału ze względu na zadania, jakie spadły i obciążenie pracowników tegoż wydziału, bo takie są uwarunkowania i realia w tej chwili - tłumaczyła.
- Czy jeśli Pani otrzyma tę podwyżkę, to czy pozostali członkowie zarządu tę taką podwyżkę otrzymają? - dopytywał przed głosowaniem radny Grzegorz Kuna i dodawał:
- Przez te 2,5 roku nie było jakichś spektakularnych osiągnięć pani starosty. Większość inwestycji, które były podejmowane, to były inwestycje, które były kontynuowane. W pierwszy roku państwa rządów, budżet, który przygotowywała pani skarbnik, był budżetem przepisanym z poprzedniego roku.
- Ja nie pracuję dla spektakularnych osiągnięć, ani splendoru. Ja po prostu robię swoją robotę - zareagowała natychmiast starosta Teresa Gutowska i wytykała, że projekty drogowe, które nowy zarząd z nią na czele przejął od poprzedniego, trzeba było poprawiać.
Odniosła się także do pytania o podwyżkę dla zarządu.
- Jeśli pracujemy, to pracujemy wspólnie. Zarząd stanowi to gremium, które podejmuje decyzje. Starosta tylko gdzieniegdzie podejmuje samodzielnie decyzje. Reszta to praca zarządu. Więc jeśli szanowna rada podniesie mi wynagrodzenie zasadnicze o 380 zł brutto, to ja również podniosę członkom zarządu wynagrodzenie zasadnicze o 380 zł brutto - wyjaśniła.
Uchwałę poparło 12 radnych, 10 (Klub PiS) było przeciw, a jeden radny nie głosował. Zgodnie z decyzją Rady Powiatu Puławskiego od października starosta Teresa Gutowska będzie otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 21 tys. 058 zł. Co na to się składa?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.