Zbliża się okres wakacyjny. W upalne dni wiele osób szuka ochłody w basenach czy zalewach. Ale są i tacy, którzy wolą dzikie kąpieliska. Niestety korzystanie z nich może się skończyć tragicznie. Jednym z takich terenów jest piaskarnia w Gołębiu. O sytuacjach wykorzystywania tego miejsca do kąpieli alarmuje Nadleśnictwo Puławy. W piśmie skierowanym do wójta gminy Puławy - Kamila Lewandowskiego leśnicy zwracają uwagę na masowe przypadki naruszania zakazu kąpieli i przebywania na terenie zbiornika wodnego powstałego po rekultywacji wyrobiska. Jak podkreślają, obszar objęty jest stałym zakazem wstępu od 2018 roku. Ograniczenia zostały wprowadzone ze względu na postępującą erozję terenu oraz zagrożenia związane z charakterem zbiornika. Mimo licznych ostrzeżeń wiele osób nadal korzysta z tego miejsca jak z kąpieliska.
- Zbiornik ten nie jest kąpieliskiem w rozumieniu przepisów ustawy Prawo wodne.
Jako teren po rekultywacji charakteryzuje się nieprzewidywalnym ukształtowaniem dna, niestabilnością gruntu w strefie brzegowej, brakiem badania czystości wody oraz brakiem dozoru ratowniczego - piszę w liście do wójta nadleśnicza Agata Dryglak.
Leśnicy obawiają się, że może dojść do wypadków i w związku z tym zaapelowali do władz gminy o przeprowadzenie działań informacyjnych i omówienie problemu podczas posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Nadleśnictwo nie ma w planach przekształcenie terenu w miejsce rekreacyjne.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.