Do zdarzenia na ulicy Rybackiej w Puławach doszło w czwartek, 13 sierpnia po godzinie 20. Policjanci zostali wezwani po zgłoszeniu dotyczącym kolizji z udziałem dwóch samochodów.
Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 37-letnia mieszkanka Puław, kierująca Oplem, zjechała z drogi i uderzyła w zaparkowanego Peugeota. Kobieta tłumaczyła, że chwilę wcześniej przed maskę jej samochodu wbiegł kot. Chcąc uniknąć potrącenia zwierzęcia, miała wykonać gwałtowny manewr.
Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Policjanci sprawdzili trzeźwość kierującej. Badanie wykazało prawie promil alkoholu w organizmie. Zatrzymali kobiecie prawo jazdy, a za kierowanie samochodem w takim stanie będzie dodatkowo musiała wytłumaczyć się przed sądem.
- Alkohol znacząco ogranicza zdolność bezpiecznego prowadzenia pojazdu – wpływa między innymi na czas reakcji, koncentrację i prawidłową ocenę sytuacji na drodze. Nawet pozornie niewielka ilość alkoholu może mieć poważne konsekwencje - przypomina młodszy aspirant Łukasz Kęsik z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
fot. KPP Puławy
To nie był jedyny nietrzeźwy kierowca
Tego samego dnia puławscy policjanci mieli do czynienia z kolejnym kierowcą, który zdecydował się usiąść za kierownicą po alkoholu.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli Nissana, którego kierujący przekroczył dozwoloną prędkość. Podczas kontroli okazało się, że 43-letni mieszkaniec powiatu łęczyńskiego miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu.
Mężczyźnie również zatrzymano prawo jazdy. O dalszych konsekwencjach jego zachowania zdecyduje sąd.
- Za kierownicę należy wsiadać wyłącznie wtedy, gdy mamy pewność, że jesteśmy trzeźwi - podkreśla mł. asp. Łukasz Kęsik.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.